Moje książki

poniedziałek, grudnia 31, 2018 Magda 2 Comments


"Rzuć to i jedź, czyli Polki na krańcach świata"
  (wyd. National Geographic)

Dziesięć kobiet. Dziesięć stron świata.
Dziesięć niesamowitych historii, które wydarzyły się naprawdę.

Oto prawdziwe historie Polek, które odważyły się żyć inaczej. Wyjechały. Spakowały najważniejsze rzeczy, a resztę sprzedały, rozdały lub po prostu zostawiły za sobą, razem z życiowym niespełnieniem.
Toskania, Egipt, Senegal,  Karaiby, Kolumbia, Kanada, Malediwy, Nepal, Australia, Arktyka i Antarktyka - te miejsca stały się ich nowym domem. Zamieniły zasypane papierami biurka na luksusowy hotel na tropikalnej wyspie, na podbiegunową stację badawczą albo na szkołę włoskiej kuchni. Polskie zimy - na południowe słońce. Życie tak jak wszyscy – na niesamowitą historię. Nie bały się wyruszyć w świat po szczęście, nawet jeśli musiały zapłacić za nie wysoką cenę.

Recenzje „Rzuć to i jedź”:

Trochę zazdroszczę Magdzie, że to ona napisała tę książkę, a nie ja :) Bohaterki są tak różnorodne, a formuła wywiadów i ciekawostek tak pomysłowa, że nie sposób się od niej oderwać. Ciekawa, świeża, inspirująca - udowadnia jedno: wystarczy chcieć.
Ilona Raczyńska, WP.PL

    Jeśli zazdrościsz innym romantycznej miłości, egzotycznych podróży, wymarzonej pracy i tysięcy kilometrów od polskiej rzeczywistości, nie czytaj tej książki. Ale jeśli chcesz poznać historie kobiet, które dla miłości, podróży i wymarzonej pracy podjęły ryzyko wyjechania tysiące kilometrów od domu - polecam ją bez wahania.
Agnieszka Łopatowska, Interia.pl 


"Hotel Bankrut" - powieść (wyd. HarperCollins)

 
Spowolnienie, zapaść, recesja. Kryzys od kilku lat nie schodzi z pierwszych stron gazet. Ten ekonomiczny często przeradza się w osobisty. Każdy przeżywa go na swój sposób. Bezrobotna menedżerka z kredytem we franku, absolwentka na śmieciowej umowie, emerytka ledwie wiążąca koniec z końcem i drobny przedsiębiorca, który splajtował. Co ich łączy? Dzielone z oszczędności mieszkanie. Dręczący ich bezwzględny pracownik banku. A także o wiele więcej, niż mogliby przypuszczać. Czy tracąc wszystko można coś zyskać? Jedno jest pewne: każdy kryzys prowadzi do przełomu.

Recenzje „Hotelu Bankrut”:

Czy można lepiej przedstawić naszą rzeczywistość? Moim zdaniem nie. Magdalena Żelazowska wykonała majstersztyk. (...) Przejrzycie się w tej książce jak w lustrze. Lektura obowiązkowa właściwie dla każdego. Świetnie napisana, nie pozwoli Wam się oderwać, będziecie czytać, czytać, czytać... i na długo ją zapamiętacie.  

      Lubimyczytac.pl /Czytadełko

     

Aktualny temat, świetny styl i doskonały obraz rzeczywistości – to niejedyne komplementy, którymi można obdarzyć „Hotel Bankrut”.

       Joanna Kapica-Curzytek, Esensja.pl




"Zachłanni" - powieść (wyd. Mira)

Troje trzydziestolatków. Trzy marzenia. Trzy precyzyjnie opracowane plany, jak je zrealizować.


Tytułowi „zachłanni” to tzw. słoiki - lokalni emigranci, jakich w Polsce tysiące. Przyjeżdżają do dużych miast po wykształcenie i lepszą przyszłość. Przeprowadzka oznacza dla nich nowe życie i konieczność zdobywania wszystkiego od początku: dachu nad głową, pracy i przyjaciół. Zawieszeni między miastem a rodzinnym domem odkrywają, że to, co dotąd znali i czego się nauczyli, nijak nie przystaje do nowej rzeczywistości. Żeby przetrwać, muszą być silni, ambitni i nigdy się nie poddawać. Są więc zachłanni – w dobrym i złym sensie.

„Zachłanni” to powieść o przyjezdnych, która nie ocenia. Z humorem, ale i nutką goryczy opisuje codzienność przybysza, na którą składają się wynajmowane mieszkania, przypadkowi współlokatorzy, zaskakujące znajomości i najdziwniejsze dorywcze prace. Opowiada o życiowych szansach i rozczarowaniach. Pokazuje, w jaki sposób decyzja o opuszczeniu rodzinnej miejscowości, dla niektórych będąca spełnieniem marzeń, dla innych jedynym wyjściem, kształtuje życie ludzi i ich samych.


Recenzje „Zachłannych”:


Czytam z wypiekami na twarzy. 
Agnieszka Graff

      

    „Zachłanni” to atak na najpotężniejsze warszawskie tabu (...). Kupiłem melancholię „Zachłannych”…
 Wojciech Orliński, Duży Format

    Ta powieść, w której najciekawsze są społeczne obserwacje, a nie sama warstwa fabularna, jest katalogiem materialistycznych marzeń, które mają przyjezdni, „słoiki”.  
Justyna Sobolewska, Polityka

    Coś nie pozwalało mi książki odłożyć. Może to niezwykle inteligentny, a jednocześnie bardzo ludzki język, którym została napisana. Dialogi są tak naturalne, że czasem miałam niepokojące wrażenie, że wielokrotnie sama wypowiadałam dokładnie te same kwestie, ja i wszyscy ludzie, których znam. Zmysł obserwacji autorka ma niezwykły.   
Aleksandra Kostrzewa, Onet.pl

Autorka sarkastycznie rozprawia się nie tylko z mitem prostej drogi do sukcesu w wielkim mieście, lecz także z wyobrażeniami młodych ludzi, którzy czasem zbyt wiele wymagają nie tyle od świata, co od siebie. Robi to z dużą literacką swobodą, sprawnie manewrując pomiędzy ostrym humorem a stonowaną refleksją.            
Katarzyna Szczepaniak, Xięgarnia.pl

Książka traktuje o słoikach z Warszawy. Ujęcie tematu raz, że dość nieklasyczne, bo przede wszystkim bez wchodzenia w koleiny schematów i bez wartościowania, dwa, zajmujące historie są bardzo zgrabnie napisane. Bez zbytniej słodyczy, momentami gorzko, smutno, bezpośrednio i prosto w sedno.
      Anna Pietraszko, Gazeta.pl



"Pomysł na Polskę" - przewodnik, wielu autorów (wyd. Pascal)

35 rankingów i ponad 400 topowych miejsc, wydarzeń i atrakcji. Zaskakujące cuda natury, bajeczne parki narodowe i klimatyczne miasta. Muzea i zamki, podziemne trasy turystyczne i zabytki w miniaturze. Najlepsze trasy rowerowe i SPA, imprezownie i ustronia. Przyroda, historia, kultura, technika, aktywność. To trzeba zobaczyć!




2 komentarze: