Nocleg z duszą

środa, listopada 08, 2017 Magda 0 Comments


Łóżko z widokiem na  sad, jezioro albo winnicę? Farmbnb.com to nowe miejsce w polskiej sieci, stworzone z myślą o tych, którzy lubią nocować inaczej.

O tym projekcie nie mogłam nie napisać. Między innymi dlatego, że sama chciałam go zrealizować, ale znalazł się ktoś, kto zrobił to szybciej i lepiej. Nie będę narzekać, tylko korzystać. Farmbnb.com to nowopowstały serwis internetowy skupiający informacje o oryginalnych miejscach na nocleg z daleka od miasta. To opcja dla wszystkich spragnionych spokoju, poszukujących zacisznych zakątków, do których trudno trafić samemu. Wyszukiwarka podpowiada klimatyczne agroturystyki, rodzinne pensjonaty, siedliska, gościńce i folwarki. To miejsca z duszą, ale też spełniające wysokie standardy jeśli chodzi o jakość zakwaterowania i wyżywienia, wystrój i piękne widoki.

Holiday Home, fot. www.farmbnb.com

Idea Farmbnb.com jest taka, że nawet krótki wyjazd na wypoczynek za miasto powinien być doświadczeniem, które zostanie w pamięci. Dlatego poza komfortowym noclegiem fajnie jest mieć możliwość przeżycia czegoś w rodzaju przygody – albo przyjemności. Chodzi o coś więcej niż świeże powietrzem i mleko od krowy. W siedlisku „Kwaśne jabłko” można podejrzeć produkcję cydru z polskich jabłek (i spożyć jej efekty), w „Pan tu nie spał” jest prawdziwa mazurska bania. Można zanocować  przy winnicy albo na  ekofarmie, wziąć udział w warsztatach kulinarnych albo skorzystać z jacuzzi z widokiem.

Siedlisko Dolistowie, fot. www.farmbnb.com
Przeglądając zdjęcia obiektów czasem nie mogłam uwierzyć, że takie noclegi są w Polsce. Świetny design, duże wyczucie stylu, pomysłowość w menu. Nie trzeba jechać w Alpy czy do Toskanii, bo Polacy nauczyli się tworzyć naprawdę świetne miejsca. Coś mi mówi, że za każdym z gospodarstw stoi ciekawa historia właścicieli, którzy uciekli z miasta albo na przekór wszystkim zostali na prowincji i udowodnili, że tu też można mieć dobre życie i ciekawy, rozwojowy biznes.
Serwis na razie ogranicza się do Polski. Bo to polska inicjatywa. Założyciele, Piotr Pręgowski i Przemysław Szklarzewski, wpadli na pomysł serwisu, kiedy sami spędzali urlop w głuszy na Suwalszczyźnie. Ktoś polecił im agroturystykę, do której inaczej nie mieliby szans trafić. Siedząc na pomoście i łowiąc ryby rozmawiali o tym, że to świetne miejsce z niewykorzystanym potencjałem. W całej Polsce musi być takich adresów mnóstwo, ale większość ludzi nigdy się o nich nie dowie. Chyba, że ktoś zbierze je w jednym miejscu i umożliwi łatwą rezerwację.

Śniadanie w Pan tu nie spał, fot. www.farmbnb.com
 - Nazwę serwisu wymyśliliśmy od razu – mówi Piotr Pręgowski. – Potem przez kilka miesięcy analizowaliśmy, jak wcielić projekt w życie. Wyszukiwanie miejsc, o jakie nam chodzi, nie jest łatwe. Część obiektów ma strony internetowe, ale do niektórych da się trafić tylko dzięki znajomym albo przez przypadek. Takie miejsca trzeba najpierw odnaleźć, a potem wesprzeć gospodarzy w zaprezentowaniu oferty: przygotowaniu dobrych zdjęć i szczegółowych opisów, co można robić w gospodarstwie i w okolicy. Pomagamy też w internetowej rezerwacji noclegów, bo system rezerwacji w takich miejscach to często zeszyt.
Wkrótce funkcja rezerwacji  noclegu pojawi się na Farmbnb.com, cały czas przybywa też nowych adresów. Sezon w agroturystyce trwa przez cały rok – jesienią są grzyby, zimą kuligi, biegówki i łowienie ryb pod przeręblem. Ja już wybrałam kilka typów, gdzie spędzić najbliższe weekendy. A wy?

Zdjęcie otwierające: Siedlisko Kwaśne Jabłko, fot. www.farmbnb.com

0 komentarze: