Parsley - płyta przeciw zimie

czwartek, grudnia 01, 2016 Magda 0 Comments



Bardzo przyjemne muzyczne odkrycie!

O tym, że Julia Pietrucha nagrała płytę, słyszałam już jakiś czas temu. Czytając wywiady w kolorowych magazynach podeszłam do tej wieści z rezerwą - wątpiłam, czy muzyczny eksperyment serialowej aktorki ma sens i wartość. Myliłam się!
Mimo dość dużego zamieszania wokół płyty aż do tej pory nie słyszałam ani jednego kawałka - najwyraźniej nie trafiły na antenę najpopularniejszych stacji. Kilka dni temu jechałam samochodem w dość ponure zimowe popołudnie i Radio Łódź zapowiadało właśnie koncert zamykający trasę koncertową Julii. Poczekałam do końca zapowiedzi i po praz pierwszy posłuchałam piosenki z albumu "Parsley". Za oknem przesuwały się płaskie jak stół, pokryte pierwszą warstwą szarawego śniegu mazowieckie pola, a ja poczułam się jak na wakacjach.


W tle ukulele, które stanowi motyw przewodni albumu. Do tego wdzięczny, kojący głos. I słowa jak wiersze, napisane przez Julię do skomponowanej przez nią muzyki.
Dziś wieczorem urządziłam sobie seans oglądania klipów do albumu Julii, nagranych kamerką podczas podróży z plecakiem przez Azję i Hawaje. I znów w zimowy wieczór zrobiło się lato, a lampa w pokoju zaczęła łudząco przypominać słońce. Wróciły wspomnienia mojej własnej beztroskiej włóczęgi, jazdy skuterem, przydrożnych barów, podłych noclegowni, palmowych plaż, ciepłych mórz. Podobno obraz mówi więcej niż tysiąc słów. Oglądajcie więc. I słuchajcie!




Julio, graj, ale już tylko muzykę!

0 komentarze: