Proces twórczy po godzinach

środa, kwietnia 20, 2016 Magda 0 Comments

Praca wre, nowe materiały w toku! Czyli odpowiedź na częste pytanie: kiedy ty to wszystko robisz?

Ten post jest po to, żeby was uspokoić - chwilowe milczenie nie oznacza nicnierobienia. Wprost przeciwnie.

Przy okazji kilka słów o tym, jak to jest zajmować się swoją pasją przy pełnoetatowej pracy.

Za tydzień premiera mojej nowej książki - "Hotel Bankrut", którą pisałam do końca lutego. Napisanie to jedno, przygoda zwana machiną promocyjną to drugie. Recenzje, spotkania autorskie, nagrania - czasem mam wrażenie, że praca nad książką zaczyna się dopiero po jej wydaniu! Ale uwielbiam to wszystko, więc nie marudzę.

Z początkiem sierpnia skończyłam też pracę nad przewodnikiem Pascala po Polsce, mam nadzieję efekty ujrzycie już wkrótce.

Od kwietnia możecie w Poznaj Świat czytać moje comiesięczne felietony. Nie zrezygnowałam też z artykułów o podróżach, choć mam na nie mniej mocy przerobowych niż kiedyś.

A teraz w pocie czoła rozwijam cykl wywiadów "Planeta Kobieta" - o Polkach mieszkających na końcu świata. W tej chwili pracuję jednocześnie nad ok. 10 wywiadami, którymi żongluję w czasie. Wyszukuję rozmówczynie, układam pytania, redaguję materiały. Raz idzie gładko, raz mniej (zwłaszcza wtedy, kiedy moje bohaterki znikają na końcu świata i są trudno uchwytne :)

Jak myślicie, ile czasu poświęcam na to wszystko? Odpowiedź jest prosta: godzinę, max. półtorej dziennie. Ale codziennie.
Innej drogi nie ma, jeśli chce się pracować, mieć rodzinę i nie zaniedbać przyjaciół. Baby steps. I systematyczność. To jest do zrobienia! Czasem myślę, że może dzięki takim małym porcjom zaangażowania udaje mi się zachować entuzjazm i zapał. Bo to wciąż hobby i przyjemność. Może gdybym pisała na pełen etat, nie byłoby już tak fajnie?

0 komentarze: