Atlas Wysp Odległych

środa, listopada 04, 2015 Magda 0 Comments

fot. pixabay.com
 

Pięćdziesiąt wysp, na których nigdy nie byłam i nigdy nie będę.


Czasami wystarczy tytuł i już wiesz, że to książka dla Ciebie. Tak było ze mną i "Atlasem Wysp Odległych" Judith Schalansky. Jako miłośniczka i kolekcjonerka wysp (mam plan, że kiedyś zrobię sobie tapetę z kształtami tych, które już odwiedziłam), nie mogłam przejść obok obojętnie. Tym bardziej, że "Atlas" wydało Wydawnictwo Dwie Siostry, które na polskim rynku wydawniczym wykonuje wspaniałą robotę i publikuje ilustrowane książki-arcydzieła, trudne i drogie w produkcji, ale z genialnym efektem.



Atlas nie krzyczy kolorami, ale urzeka stonowaną i wysmakowaną szatą graficzną. Autorka jest ilustratorką i pasjonatką kartografii, a książka zdobyła pierwszą nagrodę w konkursie na najpiękniejszą niemiecką książkę roku.

Ale dla mnie najlepsze w tym wyjątkowym albumie jest to, że zabiera nas w podróż tam, gdzie większość z nas (nawet sama autorka) nigdy nie dotrze - na odległe skrawki lądu na bezkresnym oceanie, tysiące mil od stałego lądu. Znajdziemy tu sylwetki wysp rozrzuconych na Pacyfiku i przyklejonych do załamań globusa gdzieś pod biegunami. Wyspy zamieszkałe, opuszczone albo niedostępne dla odwiedzających, wykorzystywane do celów wojskowych. W jaki sposób autorce udało się je opisać, choć nigdy na nich nie była? Dzięki godzinom spędzonych w historycznych i kartograficznych archiwach oraz własnej wyobraźni.  Bo "Atlas wysp odległych" to książka-marzenie, napisana z fascynacji i tęsknoty za nieznanymi, nieodkrytymi krainami. Nie trzeba dotknąć ich stopą, by móc o nich fascynująco pisać.

Każda wyspa ma swoją mapę, której towarzyszy krótki opis oraz działająca na wyobraźnię literacka miniatura, odwołująca się do historii, przyrody albo mieszkańców wyspy. Bywają opowieści śmieszne, przerażające, ale też dziwne, tajemnicze i niepokojące. Spisywane lub opowiadane przez żeglarzy, sięgają czasem kilku wieków wstecz. Autorka zebrała je i snuje przed nami, jak przy szklance rumu w portowej tawernie. Czytając można się poczuć jak w przededniu wielkiej morskiej wyprawy. A Ziemia przedstawiona na zwartej mapie nie wiadomo kiedy zaczyna się rozciągać i rozciągać, jak nieskończony wszechświat pełen nieznanych plam.

"Atlas" dostałam od brata, który od zawsze uczył mnie świata i wspierał moje podróże. Dziękuję :-*

Wydawnictwo Dwie Siostry
59,99 zł
twarda oprawa



(fot. materiały wydawcy)

0 komentarze: