Lawendowe Pole ... w Polsce

poniedziałek, lipca 27, 2015 Magda 0 Comments


Lato to wymarzony czas na sięganie po eskapistyczne książki, opisujące sielankowe życie na prowincji. Ich bohaterki zaczynają nowe życie, wyjeżdżają z miasta i osiedlają się w odosobnionych, malowniczych zakątkach. Fikcja literacka? Niekoniecznie!


Tam życie ma inną jakość, czas płynie wolniej, a życie koncentruje się na tym, co najważniejsze: przyjaźni, miłości i pięknie przyrody. Dzięki temu można odzyskać równowagę i doświadczyć prawdziwego szczęścia. Scenariusz tak idealny, jak nierealny? Niekoniecznie. Takie historie dzieją się naprawdę. Podobny los spotkał warszawiankę Joannę Posoch. A właściwie to ona tym losem pokierowała. Właścicielka firmy brokerskiej odważyła się postawić wszystko na jedną kartę i wyjechała z Warszawy, żeby na Warmii prowadzić uprawę lawendy. Nie, nie trzeba już jechać do Prowansji. W Polsce też mamy lawendowe pole!


Turystyczna Mapa Polski


Lawendowe Pole znajduje się niedaleko Olsztyna, na obrzeżach urokliwej wioski Nowe Kawkowo. Dociera się tu alejami w cieniu starych drzew, mijając po drodze zielone warmińskie wzniesienia i niezliczone gniazda bocianów. Niedaleko kościoła skręca się w dróżkę z kocich łbów i po chwili jest się na miejscu. Polska uprawa lawendy ma wszystkie obowiązkowe elementy: posadzone w rządkach fioletowe kępki, ławeczkę do podziwiania widoków i charakterystyczny, oszałamiający zapach, który unosi się w letnie dni.


Pole rozciąga się na jednym z malowniczych pagórków, a tuż obok niego powstaje właśnie Lawendowe Muzeum Żywe. Nie znajdziemy tu gablotek z ekspozycją, ale wejdziemy w osobisty kontakt z lawendą, poznając przy tym intrygujące sekrety alchemii. Właścicielka organizuje warsztaty, podczas których można własnoręcznie przygotować lawendowe kremy i olejki, wodę aromatyczną, a nawet domowe lawendowe wino. Na miejscu można też kupić niebiański lawendowy syrop, który wspaniale smakuje dodany do herbaty lub deserów.

Lawendowe Pole to także gospodarstwo agroturystyczne, w którym można spędzić leniwe dni i podziwiać fioletową uprawę. Lawenda kwitnie od połowy czerwca do połowy lipca. Zdarza się też drugie kwitnienie w sierpniu. Na koniec czasu kwitnienia odbywają się lawendowe żniwa, podczas których kwiaty ścina się nożyczkami. Zioła wiąże się w bukieciki, suszy i na rozmaite sposoby wykorzystuje ich smakowo-zapachowe walory. Z lawendy powstaje pot-pourri, herbatka lawendowa, nalewki, miód, a nawet ocet.

Lawendowe Pole podbiło serce gości i przyciąga coraz więcej osób z całej Polski. Historia jego założenia została opisana w książce pt. „Lawendowe Pole, czyli jak opuścić miasto na dobre”. Można w niej znaleźć bardzo konkretne porady dotyczące zielarstwa oraz prowadzenia gospodarstwa agroturystycznego. Gorąco polecamy wszystkim, którzy snują ciche marzenia o innym życiu, ale brakuje im odwagi. Do dzieła! Historia Lawendowego Pola dowodzi, że wszystko jest możliwe!


0 komentarze: